fbpx
Psycholog Rzeszów. PSycholog ciąża rzeszów. Psycholog dziecięcy Rzeszów. Psychoonkolog Rzeszów. Pracownia Bliskości Blog ciąża poród połóg rodzicielstwo macierzyństwo. najważniejsze że dziecko jest zdrowe. emocje w macierzyństwie. emocje po porodzie
Uncategorized

Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe – emocje w macierzyństwie

„Nie masz co narzekać, najważniejsze, że dziecko jest zdrowe!” – och, ileż razy ja to słyszałam. Nie mam zamiaru negować wagi zdrowia dziecka czy kobiety po porodzie, jasna sprawa – wszyscy cieszą się, że ta maleńka istotka przybyła bezpiecznie na świat. Warto jednak spojrzeć na tę kwestię z drugiej strony, ze strony Mamy, która takie słowa słyszy. Z jej perspektywy to zdanie może być bolesne, krzywdzące, niesprawiedliwe. Możesz pomyśleć: Co?! Jak to?! Co ona gada! Przecież wiadomo, że zdrowie dziecka jest dla każdej mamy najważniejsze! A no jest, ale chodź, pokażę Ci inną optykę, drugie dno, nieznane perspektywy.

Poród to ból. Niewyobrażalny, potężny ból. I nieważne czy chodzi o poród drogami natury, czy przez cięcie cesarskie. Tak, tak, poród drogą cięcia cesarskiego także boli, niekoniecznie w trakcie (kobieta jest znieczulona lub wręcz uśpiona), ale po wszystkim przychodzi moment, kiedy znieczulenie przestaje działać, a świeżo upieczona mama zaczyna odczuwać ból związany z rozcięciem, zszyciem i gojeniem kilku powłok oraz rozerwaniem mięśni (sic!). Dodatkowo bez względu na drogę, którą dziecko przyszło na świat przez kilka tygodni po porodzie macica się kurczy, aby powrócić do stanu sprzed ciąży. I tak, to znowu ogromny ból. Co bym tu nie napisała, osoba, która tego nie doświadczyła, nie będzie w stanie sobie wyobrazić tych doznań. Ale nie piszę tego po to, żeby uświadamiać świat o jakim bólu mowa! Wyobraź sobie teraz, że boli Cię cholernie, na maksa, no tak że już bardziej się nie da. I teraz jakaś uprzejma ciotka, mąż, teść czy inna koleżanka, widząc Twój grymas bólu na twarzy przy wstawaniu z krzesła, albo w reakcji na Twoje słowa „boli mnie bardzo blizna/brzuch/sutki”, mówi Ci – Oj tam, nie przesadzaj, nie ma co narzekać, najważniejsze że dziecko jest zdrowe. Ozdrowiejesz od tego? Przestanie Cię boleć? Lepiej się poczujesz? Nie sądzę. Za to wysoce prawdopodobne, że poczujesz się gorzej, nie dość, że nie otrzymasz zrozumienia i wsparcia, którego zapewne potrzebujesz, to jeszcze możesz pomyśleć, że nie jesteś ważny, nie liczysz się, Twój ból (ale też uczucia) są nieważnie, nieistotne, pominięte. Miło? Nie sądzę. Zamiast więc rzucać hasło o zdrowym dziecku, przytul, zrób herbatę, podaj kanapkę, idź na spacer z dzieckiem, żeby Mama mogła odpocząć. W ten sposób dasz jej znać, że troszczysz się i dbasz o nią, a ona będzie mogła zregenerować organizm (co jest podstawą w połogu!) i poczuć się lepiej. Zanim powiesz kobiecie „Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe” – pomyśl!

Kobieta często w jakiś sposób wyobraża sobie swój przyszły poród, ma marzenia z nim związane, oczekiwania. Niestety nie zawsze można je spełnić i zrealizować. Jest mnóstwo kobiet, które marzyły o porodzie siłami natury, nie brały pod uwagę rozwiązania drogą cięcia cesarskiego, jednak życie napisało inny scenariusz i nie miały możliwości doświadczyć tego o czym marzyły. Są też takie, które chciały możliwie najmilszą atmosferę na sali porodowej, nastrojowe światło, muzykę, przyjaznych i pomocnych ludzi dookoła, a z różnych przyczyn trafiły do szpitala, gdzie nie jest to możliwe, a do tego rodziły z położną zołzą. Niespełnione oczekiwania i niezrealizowane plany są dla każdego trudnym doświadczeniem. Dorzucam do tego burzę hormonów i lekki baby blues. W takiej chwili można czuć się serio jak kupa. I oczywiście, Mama cieszy się z dziecka, wie, że zdrowie jej i dziecka jest priorytetem. Ale cholera, ma prawo być smutna z powodu swojego rozczarowania, ma prawo popłakać, ma prawo otrzymać w związku z tym wsparcie i opiekę! I to, że dziecko jest zdrowe, nie oznacza, że nie wolno jej zaopiekować się swoimi przeżyciami! Zamiast mówić jej, że nieważne co ona sobie zaplanowała i rzucać hasłem o zdrowym dziecku, porozmawiaj, wysłuchaj, daj jej się podzielić swoim rozczarowaniem, niespełnionymi oczekiwaniami i żalem z tym związanym. Przytul, wysłuchaj, okaż zrozumienie. Zanim powiesz kobiecie „Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe” – pomyśl!

Są też sytuacje bardzo trudne. Niekiedy w trakcie porodu ciało kobiety jest zdewastowane, dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, kiedy żeby ratować zdrowie i życie Mamy bądź dziecka trzeba sięgać po trudne rozwiązania. Lekarz, rzucający się na brzuch, żeby „wypchnąć” dziecko, nagłe cięcie cesarskie w sytuacji spadku/zaniku tętna dziecka, komplikacje podczas operacji i Mama unieruchomiona na stole operacyjnym i słysząca walkę lekarzy o życie jej dziecka. To są doświadczenia, które mogą być dla kobiety traumatyczne (dosłownie traumatyczne). Konsekwencje psychiczne są poważne i nie wolno nikomu ich bagatelizować! Są też (niestety!) jeszcze takie porody, w których kobiety są poniżane, wyzywane, zastraszane i traktowane jak przedmiot. Wyobraź sobie, że leżysz praktycznie nagi, z nogami rozłożonymi w rozkroku, Twoje dziecko ma zaraz przyjść na świat, odczuwasz ból, który nie pozwala Ci oddychać, robisz wszystko co możesz, aby bezpiecznie sprowadzić swoją małą istotkę na świat, a jakaś wredna pipa, drze się na Ciebie, że jesteś debilem i jak zaraz nie urodzisz, to zabijesz dziecko. Albo że jesteś takim grubasem, że dziwne, że w ogóle udało Ci się zajść w ciążę. Tak! Takie rzeczy dzieją się na salach porodowych w XXI wieku w cywilizowanym kraju! Później kobieta po takich doświadczeniach, wymęczona, niewyspana, z maleńkim dzieciątkiem przy sobie próbuje jakoś dojść do siebie. Może być tak, że zobaczysz jak płacze na wspomnienie porodu albo będzie Ci opowiadać o swoich doświadczeniach, o tym co się wydarzyło. I co robią wszyscy pomocni i życzliwi w takiej chwili? Ależ oczywiście, masz rację – rzucają tekstem o tym, że najważniejsze jest zdrowie dziecka, nie ma płakać, narzekać i się użalać nad sobą… Zdradzę Ci tajemnicę, Mama wie o tym znacznie lepiej niż ci wszyscy ludzie i nie potrzebuje ciągłego przypominania o tym. Potrzebuje natomiast wsparcia i pomocy w przepracowaniu swoich doświadczeń, zrozumienia, być może współczucia. I czasu – czas nie leczy ran, ale jest niezbędny, żeby spokojnie przejść przez proces akceptacji tego, co się wydarzyło. Po trudnych dla kobiety przejściach, kiedy mówisz jej, że najważniejsze jest zdrowe dziecko, ryzykujesz, że usłyszy „nieważne jest to co przeżyłaś, jak zostałaś potraktowana, jak bardzo się bałaś i jak źle Ci z tym wszystkim teraz, w ogóle nie jesteś ważna w tym wszystkim ,bo najważniejsze, że dziecko jest zdrowe”. Miło? Nie sądzę. Przytul, wysłuchaj, daj się wypłakać. Zwłaszcza w przypadku porodów, które mogą być traumatyczne warto trzymać rękę na pulsie i w razie konieczności szybko skorzystać z pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Zanim powiesz kobiecie „Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe” – pomyśl!

Bez względu na to jakie doświadczenia okołoporodowe ma Mama, nieważne jaka jest jej historia, jeśli na jej próby poszukiwania i wołania o pomoc, opowiedzenia o trudnych emocjach, „narzekania i żalenia”, odpowiesz zdaniem „najważniejsze, że dziecko jest zdrowe”, to robisz jej krzywdę. Po prostu. I kimkolwiek dla niej nie jesteś (a skoro otwiera się przed Tobą ze swoimi problemami, wyzwaniami i uczuciami to pewnie kimś bliższym niż dalszym), psujesz Waszą relację, obniżasz jej poziom bezpieczeństwa w tej relacji oraz sprawiasz, że czuje się nieważna, nieistotna, pominięta.

Czym zastąpić to idiotyczne zdanie? Ciepłem, uśmiechem, uściskiem, zrób i przywieź obiad, podaj koc i książkę, zabierz dziecko na spacer (albo przynajmniej do drugiego pokoju), żeby Mama mogła odpocząć, porozmawiaj, wysłuchaj, dopytaj, powiedz, że rozumiesz. W razie konieczności poproś o wsparcie specjalistę – psycholog zajmujący się pracą z kobietami w okresie okołoporodowym może pomóc także Tobie, wskazując różne strategie działania, towarzysząc we wspieraniu Mamy i utwierdzając w tym co robisz.

Zdrowie i życie dziecka i mamy jest najważniejsze, ale nie wolno nam zapominać o innych sprawach, o uczuciach i emocjach, o doświadczeniach, o trudach macierzyństwa, wątpliwościach, bólu. Zdrowie dziecka nie sprawi, że one znikną. Za to Ty możesz pomóc Mamie poradzić sobie z tym co trudne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.